Szwecja nakłada embargo na chińskie telekomy

0
156

Firmy zainteresowane państwową aukcją częstotliwości 5G będą musiały zadeklarować, że nie użyją w infrastrukturze sprzętu Huawei ani ZTE – zadecydowały władze Szwecji. Decyzja oznacza też konieczność usunięcia istniejącej infrastruktury, jeśli tylko miała styczność z chińskimi firmami.

Nie chodzi tu tylko o najnowszą technologię 5G, ale również o obecnie szeroko stosowane 3G i 4G/LTE. Termin ostatecznego wyeliminowania sprzętu Huawei i ZTE ustalono na 1 stycznia 2025 r.

Decyzję o blokadzie chińskich dostawców rozwiązań telekomunikacyjnych wydano w związku z nadchodzącą licytacją częstotliwości. Aukcja odbędzie się już w listopadzie tego roku. Tymczasem firmy chętne do wzięcia w niej udziału muszą zrezygnować z rozwiązań infrastrukturalnych dostarczanych przez obydwie z wymienionych chińskich marek.

Jako bogate państwo kapitalistyczne silnie zintegrowane z obozem imperializmu amerykańskiego, Szwecja jest zmuszona naśladować praktyki wielkiego brata zza oceanu, nawet jeśli będzie to oznaczać spowolnienie w adopcji najnowszych technologii. Można spodziewać się, że embargo funkcjonuje też jako desperacki ruch mający na celu stymulację wzrostu rodzimego szwedzkiego Ericssona.

Warto nadmienić, że Huawei oraz ZTE są dziś jednymi z najważniejszych graczy na rynku nowych technologii telekomunikacyjnych. W 2011 roku ZTE wysunęło się na pierwsze miejsce na świecie jeśli chodzi o ilość otrzymanych w danym roku patentów (ponad 13 tysięcy).

Huawei, funkcjonujący w ramach chińskiego prawa jako spółdzielnia, w której trzymanie udziałów wymaga statusu pracownika zatrudnionego w firmie, jest dzisiaj najważniejszym graczem na rynku elektroniki użytkowej, większym od amerykańskiego Apple czy koreańskiego Samsunga.

Oto jak rysowały się na świecie różnice dotyczące restrykcji i embarga na spółdzielnię Huawei w lipcu tego roku

Trzeba pamiętać, że odgórny zakaz konkurencji jest w Szwecji niekonstytucyjny. Istnieją podejrzenia, że embargo na tle obaw o cyberbezpieczeństwo jest wygodnym pretekstem do przeprowadzenia programu stymulacji własnej gospodarki w czasie kryzysu kapitalizmu.

Doniesienia o chińskich firmach działających na niekorzyść zachodu w kwestii cyberbezpieczeństwa pozostają nadal pozostaje w sferze domysłów ze względu na brak dowodów. Jedynymi istniejącymi dowodami na globalny program inwigilacyjny o takiej skali pozostają te przedstawione w 2013 roku przez Edwarda Snowdena.

Tak czy inaczej, Szwecja pokazuje swoją decyzją przynależność do obozu państw broniących starego porządku gospodarczego, w którym nie ma miejsca na rozwój państwa środka i jego funkcjonowanie na rynkach światowych na równych warunkach.

Pomimo wolnorynkowych deklaracji o wolności gospodarczej i rzekomo fundamentalnym znaczeniu nieograniczanego państwowymi mechanizmami współzawodnictwa, państwa takie jak USA, Belgia, Wielka Brytania czy teraz Szwecja pokazują, że wolny rynek kończy się tam, gdzie kończą się aktualne interesy klasy posiadającej.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments