Klasowość z perspektywy różnych doktryn politycznych i historycznych

Czyli kilka przykładów podziału klasowego poza Marksem.

0
168
Złota figurka boksuje się z zabawkowym ludzikiem

Walka klas to termin, o którym słyszał każdy bez względu na wyznawany światopogląd. Starcie robotników z kapitalistami, czy chłopów z latyfundystami etc. Pierwszą osobą, która przyjdzie większości na myśl w związku z tematem klasowości, jest oczywiście Karol Marks z jego dialektyzmem i materializmem historycznym. Mało kto jednak potrafi wymienić innych myślicieli wypowiadających się na temat klasowości, a już szczególnie je opisać, podczas gdy Marks nie był jedynym ani pierwszym myślicielem, który poruszał to zagadnienie.

Cztery klasy społeczne wg. Barrington’a Moore’a

Na początek niech zostanie omówiony Barrington Moore, wywodzący się z tradycji post-marksistowskiej, autor książki wydanej w 1966 r. „Social origin of dictatorship and democracy”. Dokonując szeregu historycznych analiz Moore próbował wytłumaczyć, dlaczego w niektórych państwach demokracja liberalna działa a w innych nie. Tym co odróżnia Barringtona Moore od Marksa było poświęcenie szczególnej uwagi produkcji rolnej, którą ten drugi uważał, że z czasem ulegnie zanikowi w wyniku industrializacji.

W swojej książce Moore’a wyróżnił cztery główne klasy społeczne, które miały duży wpływ na istnienie i rozwój instytucji demokracji liberalnej:

  1. Właściciele ziemscy / latyfundyści – zwłaszcza ci stosujący represyjne formy pracy jak niewolnictwo, pańszczyzna itp., niemal wszędzie są głównymi przeciwnikami demokracji. Żeby demokracja mogła w pełni rozkwitnąć, potrzebne jest złamanie władzy tej grupy społecznej.

  2. Klasa średnia / burżuazja – definiowana poprzez wykonywany zawód i wykształcenie a nie dochód. Najczęściej wspierała liberalną część demokracji liberalnej, tj. stworzenie systemu prawnego, który by chronił ich prawa i własność. Demokrację, rozumianą jako uczestnictwo w życiu politycznym, mogła, choć nie zawsze, popierała. Zaś na temat dystrybucji miała ambiwalentny bądź wrogi stosunek. Była głównym czynnikiem demokratycznych przemian w Danii, Gracji, Francji, Argentynie, Portugalii i Hiszpanii oraz była częścią składową koalicji, która wymuszała demokratyzację w Finlandii, Szwecji czy Holandii.

  3. Klasa robotnicza / proletariat – bardziej zainteresowana demokratycznym członem demokracji liberalnej, który oznaczał jej uczestnictwo w życiu politycznym i zniesienie cenzusu. W koalicji z klasą średnią doprowadziła do demokratyzacji w takich krajach jak Dania, Belgia, Szwecja, Finlandia, Holandia, Niemcy czy Wielka Brytania. W przeciwieństwie do klasy średniej bardziej zainteresowana redystrybucją dochodów niż gwarancjach praw własności, z tego też powodu byli skłonni popierać partie anarchosyndykalistyczne czy też niedemokratyczne(faszystowskie bądź komunistyczne) partie, które kosztem liberalnych praw obiecywały redystrybucję dochodów.

  4. Klasa chłopska – posiadająca często sprzeczne aspiracje polityczne. W wielu społeczeństwach byli pod silnym wpływem ugrupowań skrajnie konserwatywnych, zadowalając się rolą klientów klasy właścicieli ziemskich m.in. podczas powstania w Wandei. W innych warunkach chłopi potrafili się radykalizować i wspólnie z klasą robotniczą być w awangardzie sił rewolucyjnych. To właśnie oni byli główną siłą rewolucji bolszewickiej, chińskiej czy wietnamskiej.

Analiza Barringona Moore’a doprowadziła go do stwierdzenia „nie ma burżuazji, nie ma demokracji”. Oczywiście nie oznaczało to, że samo istnienie klasy średniej gwarantuje demokrację, gdyż ta np. w Niemczech we współpracy z pruskimi właścicielami ziemskimi czyli Junkrami podtrzymywała pruski autorytaryzm i odgrywała również rolę w dojściu Hitlera do władzy.

Autor dowodził, że demokracja mogła powstać, gdy klasa średnia zdołała wyeliminować stary ład chłopów i właścicieli ziemskich, do czego doszło np. w Anglii, gdzie rozwój przemysłu oznaczał jednocześnie wyrugowanie klasy właścicieli ziemskich i narodziny nowoczesnej klasy robotniczej kosztem chłopów, którzy w wyniku komercjalizacji rolnictwa utracili ziemie.

Protoplasta technokracji Henri de Saint-Simon

Kolejnym ciekawym przedstawicielem myślenia klasowego był Henri de Saint-Simon, myśliciel zaliczony przez Marksa do socjalistów utopijnych, a będący protoplastą technokracji. Był on uczniem Augusta Comte. Podkreślał on wielką rolę nauki i techniki w rozwoju społecznym. Mimo że początkowo jego poglądy gospodarcze były liberalne, to ostatecznie stał się krytykiem kapitalizmu. Źródeł zła dopatrywał się w braku oświecenia ludu, pogardą zaś darzył filozofów i prawników, którzy jego zdaniem nie mają wiedzy pozytywnej(w pozytywistycznym sensie) do stworzenia nowego systemu.

Saint-Simon wyróżniał dwie klasy społeczne:

  • nieprodukcyjną, w skład której wchodziła arystokracja i biurokraci oraz
  • industrialną, pojmowaną jako zbiór wszystkich ludzi, którzy działają na rzecz społeczeństwa.

Co ciekawe do tej drugiej zaliczał zarówno robotników jak i przemysłowców i bankierów, przestrzegał jednak tych drugich, żeby w większym niż dotąd stopniu opiekowali się ludem, gdzyż w przeciwnym razie ten, mogąc zostać zwiedzionym intrygami, zechce dokonać rewolucji.

Jak zaznaczyłem, Saint-Simon był protoplastą technokracji, gdyż przyszły system industrialny miał według niego należeć do klasy industrialnej, która miała zarządzać produkcją. Postulował oparcie hierarchii na zasadzie pracy, zdolności i wiedzy oraz użyteczności w społeczeństwie(zwłaszcza w procesie produkcji). Zasadę równości odrzucał jako hamującą postęp.

gdyby z powierzchni ziemi zniknęło we Francji po 50 przedstawicieli urzędników, ziemian i rentierów, to państwo by tego nie odczuło. Gdyby zaś zniknęło 50 najwybitniejszych uczonych, przemysłowców i artystów, to upadek Francji byłby kwestią czasu

Saint-Simon stanął przed sądem za stwierdzenie, że “gdyby z powierzchni ziemi zniknęło we Francji po 50 przedstawicieli urzędników, ziemian i rentierów, to państwo by tego nie odczuło. Gdyby zaś zniknęło 50 najwybitniejszych uczonych, przemysłowców i artystów, to upadek Francji byłby kwestią czasu.” Przyszły rząd państwa industrialnego wyobrażał sobie jako podzielony na trzy izby: Izba Twórcza (inżynierowie i artyści), Izbę Ocen (uczeni) oraz Izbę Wykonawczą (organizacja procesu produkcji). Własności prywatnej nie planował likwidować, choć chciał nadać jej funkcję społeczną. Postulował natomiast zniesienie zasady dziedziczenia, by własność była powiązana z organizacją produkcji, a nie dziedziczeniem. Saint-Simon nie był zwolennikiem rewolucyjnych rozwiązań lecz reform.

Koncepcja „rewolucji menadżerów” Jamesa Burnhama

Przy tradycyjnym opisie klasowości opartej na przesłankach ekonomicznych, warto wspomnieć o dwóch koncepcjach, które rozszerzają lub negują te podziały. Pierwszą z nich jest koncepcja „rewolucji menadżerów” stworzona przez Jamesa Burnhama w czasach zimnej wojny.

W wyniku analizy przemian, które dokonały się w procesie rozwoju technologicznego, doszło do wykształcenia się odrębnej od klasy kapitalistycznej i robotniczej klasy menadżerów czyli wyższej warstwy specjalistyczne wykształconego personelu kierowniczego, zarówno w produkcji jak i w administracji i polityce, nie posiadającej własnego kapitału.

Burnham dowodził, że narodziny i rozwój tej warstwy był widoczny w USA, ZSRR, a nawet w III Rzeszy. Dowodząc, że z czasem dojdzie do konwergencji w tych różnych systemach. Menadżerowie jego zdaniem nie zlikwidują istniejących klas, jednak z czasem odbiorą miejsce kapitalistom, zakładając, że w nowoczesnym społeczeństwie liczy się bardziej siła fachowości niż kapitału. Ci zaś, mając coraz większą kontrolę nad procesem produkcji i mając coraz większy zysk z podziału dochodu narodowego, przejmą władzę w państwie. Państwo zaś przejmie własność prywatną, umacniając monopol menadżerów.

Herbert Marcuse

Kolejnym teoretykiem był Herbert Marcuse, który był jednym z twórców zachodniej tak zwanej nowej lewicy w czasie rewolucji lat 60. Mimo że początkowo ten myśliciel był pod wpływem marksizmu, to z czasem zaczął odchodzić od jego załozeń, odrzucając w ogóle naukowość marksizmu i wraz z resztą Szkoły Frankfurckiej widzieć w nim jedynie narzędzie w badaniu świadomości społecznej i instytucji.

Marcuse w ogóle odrzucał pozytywizm i tradycje oświeceniowe. Tym co zdecydowanie odróżnia go od marksizmu było odrzucenie klasy robotniczej jako czynnika rewolucyjnego, twierdząc że we współczesnym mu społeczeństwie taką rolę będzie odgrywać młodzież studencka, wsparta przez bezrobotnych oraz mniejszości rasowe i etniczne.

Twierdził, że studenci posiadają największą świadomość niedoskonałości społeczeństwa przemysłowego. Był on filozofem skrajnie indywidualistycznym, twierdząc że społeczeństwo masowe ogranicza spontaniczność, żywiołowość i naturalność. W działaniach władzy zaś dostrzegał represyjność nawet w takich działaniach jak propaganda tolerancji jako pozorne i mające związać ze sobą jednostki.

Koncepcja Pierre Bordieu

Ostatnim przykładem klasowości, który chciałbym omówić, jest koncepcja francuskiego socjologa Pierre Bordieu, którego koncepcja jest o tyle ciekawa, że jej źródła tkwią w “kapitale” kulturowym i społecznym, a nie tylko na dostępie do zasobów i wykonywanej pracy. Według tego podziału wyróżniamy klasę wyższą, średnią i niższą/ludową. Jak wspomniałem powyżej przynależność do nich ma charakter nie tylko materialny ale też i kulturowy, gdyż wynikają z nich preferencje kulinarne, estetyczne oraz przekonanie o tym co słuszne bądź nie w określonym stylu życia. Cechami, które mają wyróżniać kolejno styl życia każdej z klas są:

  • Klasa ludowa – familiaryzm, praktycyzm i konserwatywna tolerancja,

  • Klasa średnia – nastawienie na porządek, samodyscyplinę oraz ciągłe aspirowanie do podniesienia swojego poziomu życia,

  • Klasa wyższa – swoboda, antykolektywizm.

Podsumowanie

Oczywiście powyższe opisy nie wyczerpują tematu. Istnieje znacznie więcej opisów rzeczywistości klasowej mniej lub bardziej odległych od tych marksistowskich.

Celem jednak mojego tekstu nie jest sam suchy opis przeróżnych doktryn na temat walki klas ale również zwrócenie uwagi czytelników na to jak spojrzenie na rzeczywistość klasową może się różnić w zależności od czasu i definiujących je czynników.

Próbując opisać skład klasowy społeczeństwa nie możemy wpadać w pułapki doktrynerstwa, przez które niezwykle trudno dostrzec czynniki zmieniającego się społeczeństwa, a w konsekwencji wypracowania umowy społecznej opartej na sprawiedliwości społecznej.

Źródła:

  1. F. Fukuyama, Ład polityczny i polityczny regres, 2015
  2. H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, 1984
  3. K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, 2004
  4. M. Gdula, Nowy autorytaryzm, 2018
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments