Aborcja z powodu ciężkich wad płodu niezgodna z konstytucją

0
318

Trybunał Konstytucyjny orzekł dziś o niezgodności z konstytucją III RP procedury aborcji z powodu ciężkiej wady płodu.

Obowiązująca od 1993 roku ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: 

  1. gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety,
  2. gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
  3. gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu.

W przypadku dwóch pierwszych przypadków przerwanie ciąży jest dopuszczalne do momentu osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki, natomiast w trzecim aborcja jest dopuszczalna, jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Spór

Spór dotyczący liberalizacji bądź zaostrzenia ustawy toczy się od długiego czasu.

W 2019 roku do Trybunału Konstytucyjnego trafił wniosek grupy 119 posłów Prawa i Sprawiedliwości, PSL-Kukiz’15 i Konfederacji, w którym zaskarżono przepis stwierdzający, że aborcja jest dopuszczalna, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Zaskarżono także przepis doprecyzowujący tę regulację, w którym mowa jest o tym, że w takiej sytuacji przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki.

Zdaniem wnioskodawców, przepisy te “legalizują praktyki eugeniczne” w stosunku do dziecka jeszcze nienarodzonego.

“Uzasadnienie prawne przesłanki eugenicznej w demokratycznym państwie prawnym budzi zasadnicze wątpliwości” – czytamy we wniosku, którego autorzy podkreślili, że szerokie rozumienie pojęcia “człowiek”, obejmujące także istotę ludzką w prenatalnej fazie rozwoju, “znajduje silne uzasadnienie w ochronie godności ludzkiej”.

“Skoro przymiot godności ludzkiej przysługuje człowiekowi od momentu powstania życia ludzkiego, zaś ochrona prawa do życia jest bezpośrednią konsekwencją ochrony godności ludzkiej, to wykładnia art. 38 Konstytucji (mówiącego o ochronie życia człowieka) w perspektywie art. 30 Konstytucji RP (mówiącego o ochronie godności człowieka) do wniosku, że prawo do życia przysługuje człowiekowi na każdym etapie rozwoju, na którym przysługuje mu również ochrona godności ludzkiej, a zatem również w okresie prenatalnym” – czytamy także we wniosku.

Posiedzenie Trybunału

W środę na stronie TK pojawiły się stanowiska dwóch organów: Sejmu i Prokuratora Generalnego. Oba wniosły o uznanie aktualnie obowiązujących przepisów za niezgodne z konstytucją.

“Wedle przeważających poglądów doktryny (…) obowiązuje zarówno nakaz ochrony życia ludzkiego w fazie prenatalnej, jak i zakaz dyskryminowania poczętych istot ludzkich przez władze publiczne, a użyte w przepisie art. 38 Konstytucji pojęcie ‘człowieka’ obejmuje także fazę życia istoty ludzkiej przed urodzeniem” – czytamy w stanowisku Prokuratora Generalnego.

Następnie możemy przeczytać, że “skoro życie zaczyna się od poczęcia, od pierwszego dnia ciąży, ochrona konstytucyjna dotyczy życia ludzkiego w każdej jego fazie”.

Stanowisko Sejmu mówiło natomiast, że analiza konstytucyjności zaskarżonych przepisów prowadzi do potwierdzenia zarzutów wnioskodawców “co do braku realizacji obowiązku zapewnienia przez Rzeczpospolitą prawnej ochrony życia“. Zdaniem Sejmu, ingerencja w tej sferze ma charakter nieproporcjonalny i stanowi nierówne i dyskryminujące traktowanie prowadzące do naruszenia godności.

Ponadto przepisom, które wyznaczają przesłanki do przeprowadzenia aborcji, brakuje – w ocenie Sejmu – “dostatecznej określoności”.

Wniosek rozpoznawany był na czwartkowej rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym. TK wysłuchał przedstawicieli wnioskodawców – posłów PiS Bartłomieja Wróblewskiego oraz Piotra Uścińskiego, posłanki Barbary Bartuś reprezentującej Sejm oraz prokuratorów Roberta Hernanda oraz Andrzeja Stankowskiego reprezentujących Prokuratora Generalnego.

“Dyskryminacja z powodu sprawności jest nie mniej haniebna niż dyskryminacja z powodu rasy, płci czy religii” – mówił przed TK poseł Wróblewski. Podkreślał, że w przypadku zaskarżonej regulacji o usunięciu ciąży może przesądzić samo prawdopodobieństwo wady płodu, a nie jej fakt.

W tym samym czasie, przed gmachem TK miały miejsce protesty środowisk “prolajferskich”, jak i zwolenników prawa do aborcji. Wśród tych drugich obecne były osoby ze Strajku Kobiet, Polskich Babć czy warszawskiego skłotu Przychodnia. Również w innych polskich miastach miały miejsce pomniejsze pikiety w obronie prawa kobiety do aborcji.

EDIT: trybunał ma ogłosić wyrok o godz. 15.30 !!!*****Trybunał (nie)Konstytucyjny obraduje. Prolajferzy się modlą,…

Opublikowany przez Przychodnia Skłot Czwartek, 22 października 2020

Co dalej?

Po ogłoszeniu orzeczenia, wszystkie środowiska polityczne mające na względzie prawa kobiet zapowiedziały już protesty w sprawie decyzji TK. Progresywni działacze podkreślają, że tego rodzaju ograniczenia dotyczące aborcji rysują się jako jedne z najbardziej restrykcyjnych w Europie. “Nasz kraj staje się z dzisiejszym dniem niechlubną wyspą na mapie Europy” – podkreślają.

Wiele młodych internautek i internautów zaznacza, że tak restrykcyjne prawo aborcyjne może doprowadzić do dalszego spadku współczynnika przyrostu naturalnego w Polsce oraz do dalszej emigracji młodzieży – teraz nie tylko w celach zarobkowych, ale także w celu założenia rodziny.

Polska aktualnie posiada jedne z najsurowszych przepisów prawa aborcyjnego w Europie, ale również w wielu regionach poza nią. Pod tym względem bardziej liberalne prawo posiadają takie kraje jak Turcja, Rosja, Kazachstan czy Chiny. Gdyby orzeczenie TK miało wejść w życie, z punktu widzenia prawa, łatwiej byłoby przeprowadzić aborcję w Indonezji, Zimbabwe czy Tajlandii.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments